Niektóre miejsca mają w sobie coś wyjątkowego – historię, magię i niepowtarzalny klimat. Tak właśnie jest z Klasztorem Cystersów w Lubiążu. Moim małym marzeniem było tam pojechać i ucieszyłam się, że to właśnie oni wybrali to miejsce. Wiedziałam, że to będzie coś niezwykłego.
Już na samym wstępie ogromne mury klasztoru zrobiły na nas wrażenie. Monumentalna architektura, przestronne dziedzińce i surowe wnętrza idealnie kontrastowały z delikatnością sukni Oli i elegancją Rafała. Ta sceneria pozwoliła nam stworzyć kadry pełne emocji, światła i cienia.
Spacerując po zakamarkach klasztoru, czuliśmy się jak w innej epoce. Promienie słońca wpadające przez wysokie okna oświetlały twarze Oli i Rafała w najpiękniejszy możliwy sposób. Każde ujęcie opowiadało ich historię – pełną miłości, czułości i uśmiechów.
Uwielbiam pracować w takich miejscach, gdzie każdy kadr jest gotową opowieścią. Klasztor Cystersów w Lubiążu to zdecydowanie jedno z tych miejsc, do których chce się wracać pomimo kilometrów.
A Wy? Co myślicie o takich klimatycznych miejscach na plener ślubny?
